Dzisiaj jest: 06 wrzesień 2010

Klasa 3B
Strona główna
Aktualności
Klasa 3B
Księga gości
Napisz do nas
Galeria zdjęć
Humor
3B w nasza-klasa.pl
Forum
Klasa 2B
Klasa 2B
Kalendarium
Zainteresowania
Osiągnięcia
2B na nasza-klasa.pl
Galeria zdjęć
Klasa 1B
Klasa 1B
Aktualności
Recenzje
Wywiady
Rozrywka
Z życia klasy
Nasza twórczość
Nasze rysunki
Wiersze
Nasze rymy
Moda
Trendy
Skate
FILMY
Różne
Muzyczne
Polecamy



Wykonanie:
Klasa 1 B



Advertisement
Wiersze PDF Drukuj Email
08.01.2008.

 

*** - Karolina Dopierała 

 

Widzę....
Ty się śmiejesz...
Myślisz że ja też...
Ze tak jest dobrze..
Ze ja się cieszę,...
A jednak :
Czy wiesz co robię wieczorami ?!
Czy wiesz co robię gdy nikt nie patrzy ?!
Czy wiesz co robię wracając do domu ?!
Czy wiesz co robię patrząc na twoje zdjęcie ?!
Czy wiesz co robię jak jestem sama ?!
Nie wiesz...
Nigdy sam tego nie zauważysz...
Nie widzisz..
Może nie chcesz..
A ja Cię uświadomię
PŁACZE !
A wiesz przez co ?
Nie przez oceny...!
Nie przez ból brzuch...!
Nie przez nauczycieli...!
Nie przez rodziców...!
Tylko przez ciebie....!
Bo tęsknię...
Bo chcę się przytulić...
Nie chce udawać że nic nie ma..!
Chcę być z Tobą...!
Blisko...

*** - Karolina Dopierała

Kiedyś był taki dzień
kiedy wita jesień
zobaczyła, wypatrzyła
i jak on odeszła
gdzieś do gwiazd , do nieba
i pożegnać się trzeba
bo nadchodzi nowy dzień
co odeszła już jesień
nadchodzą mroczne dni
a w moim sercu wciąż brzmi
to uczucie niepewne
tamte miłości konkretne
złamał serce wbił nóż w plecy
ból nie ustający
wciąż we mnie tkwi.


"Wyznanie" - Karolina Dopierała

Jest w Twojej szkole taka dziewczyna
co płacze przez Ciebie gdy dzień zaczyna
kocha Cię choć nie zna wcale
potajemnie wylewa swe żale
boi się powiedzieć co czuje
i plan co ma zrobić snuje
coś musi tam być takiego,czego się lęka
boi sie że wymięka
że zostanie odrzucona
i podwójnie skrzywdzona.


Przez Ciebie - Karolina Dopierała

Moje serce zakłopotane tak
jak mały ptak
bo w sercu moim znalazła się iskierka
słodka jak smak cukierka
Jest to dla mnie chwila zapomnienia
od bólu i cierpienia
ból przykryty przez kawałek szczęścia
czeka na chwilę Twego nadejścia.

 


Dlaczego ? - Patrycja Hennig

Dlaczego...
Dlaczego to tak boli?
Dlaczego?
On już o Tobie zapomniał,
Ty nie potrafisz zapomnieć...
On myśli o innej,
Ty nie potrafisz myśleć o nikim innym...
On ma już inną...
Ty nie potrafisz pokochać nikogo innego...
On jest szczęśliwy...
Ty nie potrafisz być szczęśliwa bez niego...

 

Pośród ruin - Patrycja Hennig 


Nic nie będzie dobrze
Nigdy nie było choć odrobinę
To wszystko zbyt brudne
Ciało brzydkie już ginie...

Tak jak chciałeś półmartwy
Bez słów na ustach i sił
Nigdy nieotwarta prawda
Wypływa z odkrytych żył...

To wszystko tak puste
Przesłodzone goryczą
Obawę zmieniasz w strach
Kończy się znów paniką...

Zobaczyłam już oblicze
Tam gdzie kończą się dni
Za kurtynami ukryty
Drwiłeś jak jeszcze nikt...

Pośród ruin,
Wśród skrzydeł półmartwych
Otwieram żyły i piję
Krew ze stłuczonych szklanic.

 

Moje smutne "ja" - Patrycja Hennig 

Wciąż nie wiem czy to zmrok,
Czy to świat tak zgasł
Wciąż biegnę tam
Gdzie noc nie zna dnia,
Gdzie czarna ma dusza w przestworzach wiruje,
jedno pchnięcie ,nic nie czuję...
 
...W ciemności spadam,
nic nie widzę,
Krew na noża stali,
Lecz wciąż kocham , nienawidzę.
Szukam Cię w oddali

 

***- Sandra Kubicka

Mówisz, nie kochaj!
Ja kochać nie przestanę!
Mówisz, zapomnij!
Ja nigdy nie zapomnę!
Uczucia, które nas łączyło
Nie da się zapomnieć!
Tych namiętnych pocałunków,
Czułych słów, przepłakanych nocy!
Ciebie mojej prawdziwej miłości
Nie da się nie kochać!
Jedyne co mi po Tobie zostało,
To wspomnienia,... i me serce złamane!


Koniec - Patrycja Hennig

Kieszenie pełne gwoździ,
Wraz z igłami i kastetem,
Nóż za paskiem od spodni,
Garści pełne żyletek.
 
Topór na ramieniu,
A w ustach naboje.
Patrz,przynoszę Tobie
Twój własny koniec...

 

Nawrócenie - Patrycja Hennig

Cierpienie i ból - każdy to chyba czuł,
Rany, które się rozrywają rozpaczliwie z doliny śmierci wołają.
Anioły - to one wzlatują w górę niczym gołębie,
Lecz po pewnym czasie wracają.
Upadłe anioły - widzę je wszędzie!
Wpadają w duszę jak omen i strach,
a ja po środku, nadziei i brak.
Dusza rozerwana...
Serce pęka w szwach...
Uwolnić się nie da, zostanie już tak!
Teraz brak ambicji, brak szczęścia.
Nie ma też celów do osiągnięcia.
Życie bez sensu mi się wydaje,
Wiem, że z dnia na dzień gorzej się staje.
To już powoli obsesja... choroba...
Wszyscy uciekają, boją się mnie,
Każdy wie, że jest już źle
Zostałam więc sama w oceanie łez, tylko Ty nie zostawiłeś mnie.
Jednak Cię odrzuciła, znów sama zostałam,
A rana na sercu jeszcze większa się stała.
Rodzina i przyjaciele - ja już nie wiem co to znaczy.

Cierpienie i ból - każdy to chyba czuł,
Rany, które się rozrywają rozpaczliwie z doliny śmierci wołają.
Anioły - to one wzlatują w górę niczym gołębie,
Lecz po pewnym czasie wracają.
Upadłe anioły - widzę je wszędzie!
Wpadają w duszę jak omen i strach,
a ja po środku, nadziei i brak.
Dusza rozerwana...
Serce pęka w szwach...
Uwolnić się nie da, zostanie już tak!
Teraz brak ambicji, brak szczęścia.
Nie ma też celów do osiągnięcia.
Życie bez sensu mi się wydaje,
Wiem, że z dnia na dzień gorzej się staje.
To już powoli obsesja... choroba...
Wszyscy uciekają, boją się mnie,
Każdy wie, że jest już źle
Zostałam więc sama w oceanie łez, tylko Ty nie zostawiłeś mnie.
Jednak Cię odrzuciła, znów sama zostałam,
A rana na sercu jeszcze większa się stała.
Rodzina i przyjaciele - ja już nie wiem co to znaczy.

Cierpienie i ból - każdy to chyba czuł,
Rany, które się rozrywają rozpaczliwie z doliny śmierci wołają.
Anioły - to one wzlatują w górę niczym gołębie,
Lecz po pewnym czasie wracają.
Upadłe anioły - widzę je wszędzie!
Wpadają w duszę jak omen i strach,
a ja po środku, nadziei i brak.
Dusza rozerwana...
Serce pęka w szwach...
Uwolnić się nie da, zostanie już tak!
Teraz brak ambicji, brak szczęścia.
Nie ma też celów do osiągnięcia.
Życie bez sensu mi się wydaje,
Wiem, że z dnia na dzień gorzej się staje.
To już powoli obsesja... choroba...
Wszyscy uciekają, boją się mnie,
Każdy wie, że jest już źle
Zostałam więc sama w oceanie łez, tylko Ty nie zostawiłeś mnie.
Jednak Cię odrzuciła, znów sama zostałam,
A rana na sercu jeszcze większa się stała.
Rodzina i przyjaciele - ja już nie wiem co to znaczy.

Wtedy upadłam, kobieta też...
Puściła różaniec, z ust poszła jej krew.
W świątyni panował mrok, tylko oczy anioła świeciły złowrogo.
W mym sercu panował wieczny strach.
Spod skrzydeł anioła wydostać się nie ma jak.
Jeden przypominał wampira...
Na jego boku gościła lina.
To on dał mi sznur oraz stal,
a w dalszej kolejności powiedział tak:
"Weź tą linę, ja cię udusze.
Przyjdzie anioł śmierci weźmie twoją duszę."
Nie miałam powietrza lina gniotła mnie.
Wiedziałam, że koniec już ze mną jest.
Wtedy odepchnęłam anioła wszystkimi siłami.
On upadł, na reszcie widniał strach.
Nie wiedziałam, jak zachować się dalej mam.
Więc przez płacz powiedziałam do nich tak:
"Iskrzący aniele, ja kiedyś wierzyłam...
Upadły aniele, ja kiedyś byłam...
Aniele śmierci ja... Kiedyś żyłam!"
Wtedy zaczęłam modlić się,
Bariera nagle przebiła się.
Wróciłam do domu...
W sercu nie gościł już strach...

Wszystko było piękniejsze,
Nawet za oknem mgła.
Aniołów nie było, szepty znikły też.
Dobro jednak istnieje, chociaż zła więcej jest.
Teraz płaczę ze szczęścia,
Wiem, że wiara czyni cuda, a bez wiary się nie uda!
Przez strugi deszczu dzisiaj krzyczę:
"Kocham życie, a nie śmierć!
Ona takie piękne jest!
Żadnych szeptów już nie słyszę!
Kocham Boga... Kocham ciszę..."

 

Umarł - Patrycja Hennig

Patrzyłam w jego jasne oczy,
Ten uśmiech na twarzy był uroczy
Od dziecka mi na nim zależało
A to czego nie chciałam, właśnie się stało
Życie jest krótkie choć czasem się zdaje
Że z dnia na dzień dłuższe się staje
W głowie myśli i cierpień stos ,czasem masz już dość,
Życie jeszcze bardziej przygnębia, daje w kość
Nie wiem czy śmierć to przyjaciel czy wróg?
To właśnie ona  w jego jego serce wbiła końca róg
Podobno tak chciał Bóg
Teraz już go nie zobaczę,
Do tej pory jeszcze płaczę.
Duch śmierci jest złodziejem
Nawet nie wiesz co się przez niego dzieje!
Porywa ludzi, odbiera nadzieje
W ten sposób wyniszczy całe ludzkie plemięJego już tu nie ma, bo mu się oddał
Całkiem nieświadomie gdyż tego nie chciał
Duchem jednak przy mnie zostanie
Brak mi już jego spojrzenia…
Silnej woli, walki do celu dążenia…
Dalej mogę z nim rozmawiać
Setki pytań zadawać
Jednak odpowiedzi od niego nie usłyszę
Tylko głucha ciszę.
Za kilka dni, miesięcy lub lat się spotkamy,
Gdzieś tam wysoko u nieba bramy
Jeśli taka w ogóle istnieje
Pozostaje mi mieć tylko taką nadzieje

 

Nadzieja - Karolina Dopierała

Nic mi nie pozostało,
bo nadzieja to za mało
żeby szczęśliwym być
żeby dalej żyć
nadzieję szybko zwiało
i nic po niej nie zostało
kilka prostych słów
i to samo znów
serce złamane
i te uczucia dobrze znane.

 

*** – Magdalena Karnowska

Moje życie przez długi czas nie było nic warte
Wszystko było nudne, szare, bezbarwne
Jakby nie było żadnego dobrego ratunku
Czułam , że moje życie może zawisnąć jak na sznurku
Wystarczy jeden ruch –ciach! – i po wszystkim
Nawet nie czułam, bym była dla kogoś kimś bliskim
Nadal nie czuję, choć już nie tak mocno
Lecz przed moimi oczami już nie jest tak mroczno
Myślę, że ktoś mógłby mi znaleźć rozwiązanie
Dzięki któremu włożyłabym nowe ubranie
Pełne barw, różnych, wesołych
Bez moich czarnych myśli całkiem gołych
Bo nie mogę nigdzie zagrzać miejsca
I wśród wód rozszalałych bezpiecznego przejścia
Ale mogę popłynąć łodzią równie rozszalałą
A Ty zostaniesz moim azylem, przystanią
W której wreszcie znajdę swoje miejsce
I u Twojego boku wymarzone szczęście


*** – Magdalena Karnowska

Żyjesz w błogiej nie świadomości
Odizolowany od nowych wiadomości
Czasem uważam że to dobry znak
Że Tobie tych newsów brak
Nie chcę byś wiedział o moich marzeniach
O tych niespełnionych i skrytych pragnieniach
Mego serca, mej duszy
Te nie odgonione pokusy
Dręczą mnie w postaci koszmarnych snów
Odgonić ich nie mogę, bo za dużo ciekawych głów
Nie chce by wszyscy wiedzieli
Nie chcę się tym podzielić
Ale marzę, byś Ty w końcu pomyślał
Usiadł sobie gdzieś tam
Byś mnie wreszcie zauważył, bo ja czekam na Ciebie
Szukam pomyślnych znaków na niebie
Szczególnie teraz, gdy jestem w potrzebie
Miłości, szczęście, gorącego uczucia
By nie czuć już tego przykrego w sercu ukłucia
Które dręczy mnie co dzień, co noc
Ja czuję w nas tą niezwyciężoną moc
Które przeżyje każdy cios Każdy ból, każde zranienie
I spełni to moje cudowne życzenie
Bądźmy już razem, wreszcie ze sobą
A ta słodka miłość na zawsze nam ozdobą


Kolejna aktualizacja juz niedługo...

 


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


Wiktorowo

Ślubowanie klas I

Ślubowanie klas I

Ślubowanie klas I

Ślubowanie klas I

Ślubowanie klas I

Ślubowanie klas I

Ślubowanie klas I

Ślubowanie klas I

Ślubowanie klas I

Ślubowanie klas I

Ślubowanie klas I

Ślubowanie klas I

Ślubowanie klas I

Ślubowanie klas I

Ślubowanie klas I

Ślubowanie klas I

Ślubowanie klas I

Wiktorowo

Wiktorowo
 
 .

Rozmaitości
Kto nas uczy? (1B)
Kto nas uczy? (2B)
Kto nas uczy? (3B)
Absurdalne klipy
"Złote usta"


© Portal klas humanistycznych w ZS nr 12 w Bydgoszczy 2007 - 2008 | góra strony